Strona główna  |  Wydawnictwo  |  Kontakt  |  Reklama
Najnowszy numer »

 
Aktualności

»


Obrona Terytorialna może wchłonąć najbardziej doświadczonych żołnierzy

Rozrastająca się Obrona Terytorialna może wchłonąć nawet ponad 5 tys. najbardziej doświadczonych żołnierzy i oficerów. Często są to najlepsi z najlepszych; np. pułkownik Kaliciak, którego heroiczne czyny zekranizowano w filmie „Karbala”. Jeśli oni odejdą, to kto zostanie w jednostkach operacyjnych?

Zgodnie z planami do końca tego roku WOT (Wojska Obrony Terytorialnej) liczyć mają już 21 tys. żołnierzy. W 2020 r. ich liczba ma przekroczyć 48 tys. i zmierzać systematycznie do 53 tys. żołnierzy. Wszystko w 17 brygadach ulokowanych w każdym województwie.

Już co piąty członek tej formacji jest żołnierzem zawodowym, który przeszedł z jednostek operacyjnych Wojska Polskiego. Ochotnicza formacja jest ciągle rozwijana, dlatego te proporcje będę się zmieniać. A 10 proc. zawodowych żołnierzy w Obronie Terytorialnej to i tak poważne wyzwanie dla naszych sił zbrojnych.

Dlaczego? - WOT potrzebuje doświadczonych zawodowych żołnierzy, w tym wielu oficerów, którzy obejmują stanowiska sztabowe i dowódców w pododdziałach. Co niezwykle ważne, nie mówimy tutaj o młodych oficerach zaraz po szkole, ale również o tych z dużym doświadczeniem, także z zagranicznych misji - wyjaśnia Michał Likowski, redaktor naczelny magazynu „Raport WTO”.

Oficerów nie jest prosto wyszkolić. Zanim zwiększony nabór do szkół oficerskich da rezultaty, w ocenie eksperta, musi upłynąć przynajmniej 15 lat, żeby oficerowie, którzy kończą szkoły, mogli dojść do pożądanego poziomu.
- Proces ten nałożył się na falę zwolnień i odejść ze służby starszych oficerów w okresie, gdy ministrem obrony był Antoni Macierewicz. Wymieniono np. praktycznie całą obsadę Sztabu Generalnego WP - mówi w rozmowie z money.pl Likowski.

Jak wyjaśnia, na zwolnione miejsca awansowano głównie żołnierzy z jednostek operacyjnych. W rezultacie mamy sytuację, w której doszło do zasysania oficerów w górę i równolegle w bok, do WOT. - Istnieje więc poważny problem z obsadzaniem stanowisk przez ludzi z odpowiednim doświadczeniem i umiejętnościami - dodaje naczelny „Raportu”.

Źródło: money.pl

2018-08-23 06:48:00

powrót

Dołącz do dyskusji na FB

»

 

15 listopada, Warszawa, „Smart City – założenia i perspektywy”, http://successpoint.pl

21 listopada, Warszawa, Ogólnopolska Konferencja Powiatowych Centrów Pomocy Rodzinie i Ośrodków Interwencji Kryzysowej, https://www.zpp.pl

Więcej wydarzeń...

Wejdź i poznaj zadania realizowane aktualnie przez służby mundurowe

»

Rozmowa BP

»


mł. insp. Jarosław Magiera
,
naczelnik Wydziału Radiokomunikacji Biura Łączności i Informatyki KGP: Policja od lat zabiega o jednolity cyfrowy system łączności radiowej.
więcej...



Artur Hołubiczko,
prefekt Krajowej Rady Komendantów Straży Miejskich i Gminnnych: Zadania strażnika miejskiego na służbie patrolowej nie różnią się od policyjnych.

więcej...



Krzysztof Kwiatkowski
, prezes NIK: MSW powinno przejąć koordynację i egzekwowanie zadań w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego.
więcej...



Edyta Wcisło
, przewodnicząca Polskiej Rady Ratowników Medycznych: Dwie osoby w zespole ratownictwa medycznego to za mało.
więcej...


Newsletter

»

Zamów newsletter